W serii Gold są dwie konstrukcje wolnostojące, obydwie ambitne, trójdrożne, pod wieloma względami podobne, wykorzystujące rozwiązania właściwe dla całej serii, ale też bardzo różniące się wielkością, co wprost wynika z zastosowania
w jednej z nich 16-cm, a w drugiej 22-cm głośników niskotonowych.

Firma powstała ponad 50 lat temu ale długo pozostawała w drugim szeregu brytyjskich specjalistów głośnikowych za takimi potentatami, jak B&W, KEF czy Tannoy. Była znana audiofilom, nawet na całym świecie, ale raczej jako marka niszowa, szukająca nowych rozwiązań, zwłaszcza w dziedzinie membran, lecz o relatywnie (w porównaniu do największych) mniejszej skali sprzedaży, podobna do ProAca, Spendora, TDL-a… Jednak w pierwszej dekadzie XXI wieku nastąpił skok – najpierw przeprowadzono się do większej fabryki wciąż w Wlk. Brytanii, później część produkcji przeniesiono do… wiadomo gdzie, ale konstruktorzy pozostali w Rayleigh.

Rozszerzono ofertę, zwiększono produkcję i firma stała się jedną z najmocniejszych na świecie. Teraz Monitor Audio działa szybko i systematycznie, co chwila słyszymy o nowościach, a od czasu do czasu o nagrodach EISA – jak w zeszłym roku, gdy zdobył ją model Gold 300 6G. Już przez nas testowany, więc teraz przyszła kolej na drugi, większy podłogowiec tej serii. W czasach największ

Czytaj cały TEST